Nasz Alex - Cavalier King Charles Spaniel



Jesteśmy można powiedzieć na swoim, dopiero co raczkujemy.  Jeszcze nie ma mowy o dziecku, chyba że sytuacja nas przypili,  jednak coś do kochania i opiekowania się jak najbardziej by się przydało. Tak jak pisałam we wcześniejszym poście, zdecydowaliśmy się na zakup psiaka. I to nie byle jakiego i nie taniego. Pierwsze 2-3 dni były boskie ze względu na przyzwyczaja nie się młodego do nowego miejsca. Przywiozłam go na swych kolanach z wrocka razem z lubym i jego mama. Przyzwyczaił się do mojej obecności, bo gdy tylko wzięłam go na ręce odrazu wędrował pyszczkiem w kierunku mojej szyi i tak zasypial szybciutko przytulony. O taaak slodko :)

Teraz sytuacja uległa malej zmianie. Młody szaleje jak opętany, miewa bowiem napady. Sika gdzie popadnie jednak na szczęście nie na kanapę i na nas... Z kupami opcja podobna. Myślę nawet na zamontowaniu sobie w tyłku mopa bo pomału i tak mi przyrasta do ciała wiec byłoby wygodniej. Miewałam nawet napady głupawy totalnej jak już po raz enty zbieralam snikersa z podłogi, a ten nagle spadł na kafelki wydając dźwięki plasku.  Rozwaliło mnie totalnie i poryczalam się ze śmiechu.  O tak, słodkie maleństwo. 

Najlepsze są jego zęby. Mało to, to widać ale jak u gryzie z nienacka to sytuacja staje się nieciekawa i denerwujaca na tyle, że ma się ochotę zasadzić kopa w cztery litery, ale gdy te duże oczyska spojrza w moje to już pozamiatane. Duże czarne ślepia,  jak u kota ze shreka. Ma się ochotę przytulic i tak w uścisku pozostać przez parę dobrych godzin. 

Ucierpiały nie tylko kafelki i panele, które w sumie cierpią i cierpieć będą,  ale wystrój mieszkania, gdyż puchate dywany, ktore kocham musiały zniknąć :( tylko sypialnia została nienaruszone i mam nadzieje, że taka pozostanie.  

Z takim małym pupilem jest trochę jak z dzieckiem. Gdy chcemy coś porobić,  nawet jedzenie lub umyć naczynia to stwarza się problem. Młody chce zwrócić na siebie uwagę,  nawet płaczem... W nocy jesteśmy już nim tak zmęczeni, że padamy na łóżko jak kłody. Seks staje się tematem tabu. Może jednak mogliśmy pomyśleć o prawdziwym dziecku? W każdym bądź razie już za późno,  teraz musimy wychować psiaka. A jak dojdzie do kolekcji dziecko, to już będziemy mieli armgedon :) Chociaż już teraz nie wiem czy się do tego nadaje, skoro na chwile obecną moja cierpliwość jest na poziomie minusowym...
Ale jak tu go nie kochać ?? No jak?



Kasia



Share this:

ABOUT THE AUTHOR

Hello We are OddThemes, Our name came from the fact that we are UNIQUE. We specialize in designing premium looking fully customizable highly responsive blogger templates. We at OddThemes do carry a philosophy that: Nothing Is Impossible

0 komentarze:

Prześlij komentarz