Jedynaczka



Większość moich znajomych czy też nieznajomych posiada rodzeństwo, a ja nie. Jestem jedynaczką, córunią mamuni i w ogóle. Myślę także, że rozpieszczona jestem w cholerę. Mama za często mnie przytulała, co jest mi teraz w życiu niezmiernie potrzebne i oczekuję tego od swoich bliskich (czyt. narzeczonego). Na początku naszej znajomości padł tekst "co Ty masz z tym przytulaniem ??" . No nic nie mam, po prostu potrzebuję tego jak tlenu do życia i nic nie poradzę, muszę czuć się potrzebna, kochana i w ogóle tego typu bajery. Wisienką na torcie mojego rozpieszczenie jest fakt wysyłania sms-ów do mamci z pytaniem czy mnie kocha, a dostając odpowiedź przeważnie kręci mi się łza w oku, a czasami nawet z niego wyleci... To jest rozpieszczenie. Spójrzmy jednak z innej strony. Mama nas nie zostawi, nie zerwie z nami, czy nie obrobi tyłka. Na nią najbardziej możemy liczyć, więc trzeba ją szanować. Dlatego też jestem do niej przywiązana emocjonalnie w tak duży jak widać sposób. Mogę po prostu na nią liczyć.

Czy jestem samolubna ? Często to słyszę, jednak jak dla mnie jest bez podstawne, gdyż w życiu mało posiadałam dóbr, więc dzielić się potrafię i lubię. Ale hola, hola jak kogoś nie lubię, lub boję się o jakieś moje cudeńko na które chucham i chucham, wtedy "no way". Nie ma opcji dzielenia. Czyżbym sama sobie zaprzeczyła w tym momencie ?? Nie wiem. przeważnie jednak pożyczanie skutkowało kilku miesięcznym upominaniem się o zwrot, lub też zwrotu było brak, a jak już był to w ciut innym stanie.

Jak jedynaczka to także egoistka. Czy ja myślę tylko o sobie ? Hm... Myślę, ależ oczywiście że tak. Jednak myślę też o innych, nie chcę przecież nikogo z moich bliskich zranić, czy też wyrządzić jakąkolwiek krzywdę. Chętnie wysunę pomocną prawicę i zrobię dobry uczynek, osobie która na to zasługuje. Nie lubię jednak osób myślących, że wszystko im się należy, chociaż jedynakami nie są. W tedy zmykam jak struś pędziwiatr, bo z roztargnienia zostawiam zupę na zwiększonym gazie :)

Najlepsze są osoby, z którymi tak naprawdę masz kiepski kontakt, jak i w ogóle przysłowiową "kosę", ale i tak przychodzą i żądają czegoś od Ciebie. Wtedy rozglądam się szukając ratunku, ale... rzadko go znajduję.

Przeważnie ludzie mówią mi jak bardzo współczują, że nikogo nie mam. Bo przecież gdy braknie rodziców to zostanę sama. W swoim życiu nauczyłam się, że nie każdy ma wspaniałe rodzeństwo. Komuś może się poszczęścić i brat lub siostra będzie jak plaster na ranę i przyjaciel od zaraz, ale może być też tak iż rodzeństwo trafi się fałszywe i będzie kopać dołki żeby się wpieprzyć do nich kiedy się tylko da. Dlatego, stwierdzam "NIE, NIE ŻAŁUJĘ", bo być może mogłaby trafić się ta druga opcja.

Lalkami się już nie bawię a jak się bawiłam to samej świetnie mi to wychodziło. Teraz bawię się z narzeczonym w inny sposób bo zabawki mi się już nie podobają, chociaż niektórych chętnie bym wypróbowała. Sama, lub z nim. A gdy chcę innej opcji zabaw w formie piwka, imprez i plotek, dzwonię do koleżanek i zaspokajają mnie w pełni :P Co do starości, tak naprawdę nikt z nas nie wie czy jej dożyje. Może nas zabraknie wcześniej niż naszych rodziców. To tak jak ze zrobieniem sobie na siłę dziecka, żeby facet nas nie zostawił. Machniemy dzieciaka a facet prędzej czy później da dyla. Nikt nie jest w stanie przewidzieć co się stanie w przyszłości i na kogo trafi.

Często jednak słyszę, że jestem rozpieszczoną samolubną jedynaczką. Argument, że nie mam rodzeństwa jest często wykorzystywany gdy ktoś mi jedzie, bo stało się coś nieciekawego. Rozładowując swoją złość i nie mając konkretnych argumentów ten jest najszybciej pod ręką i wpada do mych uszu w niezłych decybelach. Przyzwyczaiłam się, moje uszy także.

Ja mam za to kumulacje: jestem jedynaczką,  i to rudą jedynaczką, czyli zło podwójne :)


Kasia



Share this:

ABOUT THE AUTHOR

Hello We are OddThemes, Our name came from the fact that we are UNIQUE. We specialize in designing premium looking fully customizable highly responsive blogger templates. We at OddThemes do carry a philosophy that: Nothing Is Impossible

0 komentarze:

Prześlij komentarz