Tam gdzie dzieje się magia :P

 
 
Nasza oaza. Pierwsze miejsce, które urządziliśmy gdy miałam się wprowadzić, wraz z garderobą o której mowa będzie w innym poście. Kolory wybrałam ja. Wyszło babsko, ale nie aż tak strasznie, bo nie ma motylków, kwiatuszków i innych pierduł. Uwielbiam dodatki, nie lubię kiczu, a gdy widzę sklep typowo z rzeczami do domu niestety nie mogę przejść obojętnie. Kolorami zajmuję się ja. W sypialni mogłam sama je wybrać, szczególnie że to pięta achillesowa mojego narzeczonego. Zawsze podobał mi się żakardowy amarant i wyobrażałam go sobie wyłącznie w połączeniu z białym i ewentualnie z czarnymi dodatkami. Wpada lekko w róż, o czym wiedzieć nie wiedział, a uświadomili mu to bliscy. Było już jednak po ptokach i nie było mowy o przemalowaniu. Mi się podoba ;) Jest ślicznie i uwielbiam się tam wylegiwać. Telewizor to także nie odłączny mebel, bez którego nie wyobrażam sobie poranków i bezsennych wieczorów. Kolejną sprawą jest to, że nie zawsze chcemy to samo oglądać. Z tego względu telenowele brazylijskie śledzę sama.
 
Toaletka z ikei, która jest chyba znana każdej kobiecie zagościła i u nas. Śpi z nami także Alex, więc miseczka z wodą to nasz must have, może niezbyt modny, ale być musi. Uwielbiam także nasz puchaty dywan, który zawsze mi się skrycie marzył ;)
 
Największy problem przysporzyły nam lampki nocne. Nic nie mogliśmy znaleźć, dlatego jakimś cudem natrafiliśmy ciekawe modele na stronie westwing. Jakże wielkie było nasze zdziwienie gdy już do nas dotarły. Wymiary na stronie były podane, ale okazało się że były one liczone bez klosza. Także, jak widać na załączonych zdjęciach, lampy mamy istnie z zamku ;p Ale i tak je lubię, bo nadają pokoju wyjątkowość i jest inaczej niż wszędzie.
 
W przyszłości chciałabym dokonać zmian tj.:
 
- wymienić łóżko na białe pikowane
- wymienić fotel na biały także pikowany w stylu łóżka
- wymienić panele na jasnoszare
- wprowadzić więcej zieleni
- stworzyć jakieś białe tiulowe zasłony na okno
- wymienić żyrandol, najlepiej na taki z czarnych mieniących się koralików
 
Plany mieć trzeba. Z czasem trzeba ulepszać różne rzeczy by w końcu dojść do perfekcji i stworzyć coś wyjątkowego. Każdy ma inny gust, wiadomo. Mój jest właśnie taki :)
 

Nasza sypialnia posiada małą łazienkę i garderobę, także żyć nie umierać. Czasami nie chce się wychodzić. Jedzonko można przygotować na tacy, coś do picia także i pół dnia można się wylegiwać.
Zapraszam do fotkowego zwiedzania :)
 
 













 

Podobało się?
 
Pozdrawiam, Kasia
 
 
 


Share this:

ABOUT THE AUTHOR

Hello We are OddThemes, Our name came from the fact that we are UNIQUE. We specialize in designing premium looking fully customizable highly responsive blogger templates. We at OddThemes do carry a philosophy that: Nothing Is Impossible

2 komentarze:

  1. Witaj, czy rude jest wredne? Nie wiem, ale z tego co widzę bardzo pomysłowe. Masz interesujący blog. Zapraszam również na swój mindblog.luxtrip.com.pl Możemy wymienić się spostrzeżeniami na temat wpisów

    OdpowiedzUsuń